Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
16 postów 45 komentarzy

Niech wygra IV RP! - III RP to twór POstkomunistyczny!

patriota - W normalnym kraju ostatnie katastrofy, śmierci ludzi w niewyjaśnionych okolicznościach, tragedie Polaków (przyp. katastrofa Casy; tragedia-zamach Smoleński; powodzie dawno by usunęły tuska i PO rządzenia Polską!!!

”Solidarność” ruszyła z protestami -„Polityka wasza-bieda nasza"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

http://the-real-mustrum.blogspot.com/search?updated-max=2010-06-24T09%3A42%3A00-07%3A00&max-results=7

 Manify, protesty, marsze. Transparenty, okrzyki, postulaty. Solidarność w 16 miastach, wzorem Hiszpanów i Greków, wyzywa władze na pojedynek. Większej pomocy społecznej, wyższej płacy minimalnej. Jesteśmy twardzi, bo ten rząd tylko z twardymi rozmawia - mówią związkowcy.

Na ulicach Gdańska, tak jak na ulicach 15 innych miast w Polsce, manifestowali przedstawiciele NSZZ Solidarność. Idąc pod hasłem "Polityka wasza - bieda nasza" w proteście przeciwko POlityce nierządu Pomatołów! Transparenty, okrzyki, postulaty.

Ponad 3 tys. związkowców zgromadziło się na Placu Solidarności w Gdańsku. – Dawną dyktaturę ideologiczną zastąpiła dyktatura gospodarcza – mówił Krzysztof Dośla, przewodniczący gdańskiej „S” Protestujący wręczyli petycję wicewojewodzie Michałowi Owczarczakowi, który podziękował za spokojny przebieg manifestacji. W gdańskiej petycji związkowcy pokreślili trudną sytuację przedsiębiorstw związanych z gospodarką morską. " Nie oczekujemy od władz ręcznego sterowania gospodarką. Żądamy jednak w ramach dialogu społecznego promowania takiej polityki gospodarczej, która będzie polityką prospołeczną, służącą wszystkim, niezależnie od ich statusu majątkowego, pozycji i poglądów lub przynależności do grup interesu. Naszymi atutami winno być mądre, prorozwojowe i ograniczające biurokrację prawo, inwestycje w człowieka i ochrona miejsc pracy, a nie tania siła robocza!" – czytamy w przekazanym pomorskiemu wojewodzie piśmie.

Na Placu Solidarności w Gdańsku, odbyła się manifestacja związków zawodowych, które protestowali przeciwko trudnej sytuacji w branży morskiej. Napisali też petycję do premiera, którą złożyli na ręce Wojewody Pomorskiego. Związkowcy wyruszyli z Placu Solidarności. Pochód odbył się pod Pomorski Urząd Wojewódzki. Protestujący śpiewali pieśń "Aby Polska była Polską". Były także syreny, gwizdki, trąbki. Protestowano w imieniu wielu grup zawodowych i społecznych. Złożono petycję w imieniu służby zdrowia. Przecież jak tak dalej pójdzie to choroby serca i schorzenia onkologiczne będziemy leczyć u znachorów. Nie zgadzamy się z tym. Nie zgadzamy się z tym, aby nasze pielęgniarki pracowały ponad miarę na kontraktach. Złożono petycję w imieniu pracowników hipermarketów, którzy nie mogą przeżyć za swoje głodowe pensje. A oni nie chcą wiele. Zapewnienia pensji zaledwie na poziomie 2 tys. zł brutto. Mamy też żądania pocztowców, kolejarzy, pracowników oświaty, emerytów, rencistów i pracowników kultury, w tym pomorskich muzealników. Trwają prace nad przepisami, które ograniczą pracownikom kultury prawa do etatów. Byli Ci którzy ostatnio stali się wrogiem publicznym numer jeden tuska, czyli kibice. Pytano się jak w cywilizowanym państwie można stosować odpowiedzialność zbiorową. W każdej grupie społecznej są bandyci, ale czy to oznacza, że trzeba szykanować całą grupę? W ciągu ostatnich 5 lat zatrudnienie w gospodarce morskiej spadło o połowę. To nie tylko Stocznia Marynarki Wojennej, to także dramat porzuconych pracowników Stoczni w Tczewie i wielu innych zakładów z branży. W 2002 roku manifestowaliśmy w Warszawie. Krzyczeliśmy o pomoc dla polskich stoczni. Były programy, były zapewnienia i obietnice. I co z tego wyszło. Teraz politycy przyjeżdżają do byłej Stoczni Gdynia i szczycą się tym co na jej ruinach powstało. A tam ludzie często pracują na zasadach urągających godności i niejednokrotnie - takie sygnały do nas docierają - wynagrodzenia za pracę muszą dochodzić w sądach. Mówimy o stoczni, a co z zakładami, które dzięki niej żyły, a które razem z nią musiały upaść. To są rzesze ludzi. A co ze Stocznią Ustka, Stocznią Radunia z Sezamorem? W województwie mamy 110 tys. bezrobotnych. Tej dziury nie załata się działalnością chodnikową czy samozatrudnieniem. A co się dzieje z polską banderą?

Ps. Mamy olbrzymie bezrobocie gigantyczny i rosnący dług marne zarobki zliwkidowane bardzo ważne i dla Polski i dla regionu stocznie koszmarne ceny, paliwo ponad 5 zł, cukier grubo ponad 3, wszystkie podstawowe produkty żywnościowe poszły w góre o kilkadziesiąt groszy a czasem i wiecej koleje nie jeżdzą komunikacja szwankuje, stoimy w gigantycznych korkach szykanuje się ludzi za poglądy do jakichś ledwo dojrzałych gołowąsów za wpisy w necie przychodzi abw nad ranem afera goni aferę i jest zamiatana pod dywan a tu co poniektórzy piszą o jakiś pisie, mocherach, katolicyźmie itp? ludzie czy wy macie dobrze z głową? plują wam w twarz a wy mówicie że deszcz pada? wyłaczcie telewizję i prasę i SAMI zastanówcie nad tym co was otacza 
te problemy to dzieło tego nierządu nie kosmitów takiego a nie innego od niemal 4 lat tu chodzi o POLSKĘ a nie o platoniczne uczucia do jakiegoś "pana" od miłości z plakatu POlityków i urzędników trzeba rozliczać z tego co robią!!! i patrząc na to co wokół nas trzeba jasno stwierdzić że najwyższa na to pora! tym bardziej ze akurat tym razem postulaty związków są sensowne!

W ciągu blisko 4 lat premier Tusk leciał 175 razy rządowymi samolotami na trasie Warszawa-Gdańsk i z powrotem. Tydzień roboczy premiera zaczyna się w poniedziałkowe popołudnie i kończy się w piątek, a czasem w czwartek. Tygodnik "Wprost" wyliczył, że Donald Tusk latał do domu rządowymi samolotami aż 175 razy. W 110 przypadkach premier miał wykupione bilety na tej samej trasie, choć wielokrotnie ostatecznie korzystał z samolotów rządowych. Ogólnie premier odbył 285 lotów na Wybrzeże lub z powrotem. Godzina lotu Jaka-40 kosztuje 16 tys. zł, a Tu-154 - 50 tys. Według wyliczeń dziennikarzy podróże kosztowały w sumie 6 milionów złotych. 

Politycy lewicy lubią opowiadać w sejmie anegdotę o tym, jak samolot Embraer 175 z napisem "Republic of Poland" przygotowywał się do startu. Ku zdziwieniu pasażerów obserwujących z zaciekawieniem całą sytuację okazało się, że to samolot, którym premier leciał do Trójmiasta, a nie zagraniczna podróż szefa rządu.
Wprost" przyjrzał się też pracy premiera. Od 2008 do 2010 roku premier miał 63 weekendy trwające blisko 4 dni. Zdarzało się jednak, że kończył pracę już w czwartek.

Według bliskiego współpracownika premiera, Donald Tusk ma w programie dwa niezmienne punkty: bieganie po plaży w poniedziałki i niedzielną grę w piłkę nożną.

Jednym z elementów niepokojącego zjawiska, w które wpisują się też m.in. wejście ABW do mieszkania twórcy strony antykomor.pl czy mandaty dla kibiców manifestujących przeciwko rządowi w Białymstoku. "To, co budzi nasz ogromny niepokój, to skala zjawiska (...) Są podjęte ogromne działania i zaangażowane siły środki policyjne, służb specjalnych do tego, aby społeczeństwo nie mogło wyrażać w sposób pokojowy swoich poglądów, które łączy krytyka rządu" - Bez możliwości krytyki rządu nie można mówić o demokracji. Dlatego Polacy idźmy do wyborów pod hasłem: tusku POmatole twój nierząd obalą kibole i robole !!! Tak Nam dopomóż Bóg!

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY